nadBiegam

Blog o bieganiu – dziennik treningowy

#3 trening do półmaratonu

To był ciężki trening. Nawet bardzo ciężki. Zacznę od początku – wstałem około 10:30 i ponad półgodziny się zastanawiałem czy iść biegać czy nie. Pogoda za oknem była delikatnie mówiąc straszna – sporo śniegu już nasypało, a z nieba leciały kolejne kilogramy białego draństwa. Już prawie odpuściłem sobie i planowałem że będę biegał w niedzielę, ale po przeczytaniu paru postów na FB jak to ludziom się fajnie biega i ile kilometrów już dziś zrobili stwierdziłem, że nie mogę być mięczakiem :)

Pierwszy raz biegałem w śniegu po kostki i w takich nieprzyjemnych warunkach. Tempo nawet nie jest z rodzaju tych „śmiesznych”, raczej można zaliczyć je do „żałosnych”, ale z czasem się poprawię :)

Pierwszy tydzień treningu przerósł mnie i to bardzo. Po kilku miesiącach niebiegania zrobienie 40 km w tydzień to dla mnie niestety za dużo, ale o tym więcej napiszę w podsumowaniu tygodnia.

Ps. Endomondo coś pomieszało godziny biegu. Czasami dziwnie importuje dane z RunKeepera.

2 Comments on #3 trening do półmaratonu

  1. Marcin
    21 stycznia 2013 o 10:56 (1705 dni ago)

    I bardzo ładnie :) Tak trzymać. Ciesze się, że poszedłeś na ten trening :) Tempo, biorąc pod uwagę śniegi i pogodę nie było złe. Liczy się samo wyjście i pokonanie kilku kilometrów.

    Odpowiedz
    • Wojtek
      21 stycznia 2013 o 15:18 (1705 dni ago)

      Dzięki! Fakt, najważniejsze to ruszyć się :) Dziś już biegało się znacznie lepiej :)

      Odpowiedz

Leave a reply to Wojtek

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.