nadBiegam

Blog o bieganiu – dziennik treningowy

#6 trening do półmaratonu

Pierwsze 10km w tym roku zrobione (zabrakło 300 metrów, ale zaliczam sobie dyszkę). Bardzo fajnie się wczoraj biegało. Spokojnie, bez jakiegoś forsowania. W lesie sporo ubitego śniegu, więc nie ślizgałem się tak jak ostatnio. Jedyny zgrzyt to boczna droga, na którą wbiegłem pomiędzy 4,5km a 6,5km. To był naprawdę ciężki odcinek. Dużo śniegu w którym się zakopywałem. Będę się starał biegać raczej głównymi ścieżkami, które są porządnie wydeptane.

Jutro powinienem zrobić 14km. Ciekawe czy się uda :)

Poniżej, jak zawsze wklejka z endomondo.

Leave a reply